::strona główna::


O żesz w mordę!

Zajrzałam tu PO LATACH i ledwom znalazłam wzrokiem moim krecim maleńki link z hasłem "edytuj bloga (swego własnego)". Wystrój ujrzawszy, notki poczytawszy i się zachwyciwszy oraz przeszłość zgloryfikowawszy...
 
To co się natomiast nie zmieniło od czasu dinozaurów (czyli conajmniej 2002) to moja zdolność (czy raczej przymus jakiś nieszczęsny) do odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Wierzyć mi się nie chce, że przez te X lat życia (litościwie nie dodam ile) niczego ale to NICZEGO się nie nauczyłam - obawiam się, że to może podważać teorie Pawłowa bo warunkowanie negatywne zaszło i to nie raz nie dwa!! Nihil novi jak w pysk strzelił: znów piszę pracę na ostatnią chwilę, znów szukam ucieczki w Internecie, znów się edukuję i narzekam...

A poza tym w programie: Mary, niedługo nasza 8 ROCZNICA!!! Imprezą jakąś trzeba to uczcić i kaca potem opisać chyba?? Ej, wróóóóóóóóóóóóććććććććććććć!!!!


Okruch siewiecznieuczacy.
nihil-novi 2010-05-06 19:22:07 skomentuj (0)