|
|
::strona główna::
molestowanie zewnętrzne
¦pieszę poinformować ciekawych czytelników (witamy Boba na pokładzie, co prawda ona już wie) iż molestowanie miało miejsce jak najbardziej ;-) Nie było ono co prawda takie bardzo zewnętrzne bo wynikło wewn±trz naszej grupy zabawowej ale jednak.
Nasi obecni i przyszli mężowie (jak w liczbie mnogiej to uroczo brzmi jednak) siedzieli jak kołki przy stole mimo, ze oni MOGLI PIĆ ALKOHOL (nawet powiedziałam G: pij ile będzie trzeba aby¶ ruszył tyłek na densflor!) a nas spotkało molestowanie na parkiecie ze strony kolegów mojego brata. Tak, tak, moje dziatwy człowiek nikomu już nie może ufać w tych czasach (własny m±ż go nie zmolestuje ale koledzy pomog± :P) Mój kolega co prawda okazał się być bardzo niestały w uczuciach, bo mówił, że mnie nie wypu¶ci i nie zostawi NIGDY, po czym sobie poszedł! Za to Mary kolega okazał się być dla odmiany bardzo stały w uczuciach i ani dziewczyna w kapeluszu ani z majtkami na wierzchu (ach ta dzisiejsza młodzież) ani nawet JA nie zdołały go od Mary odwie¶ć.
Poza tym spotkała mnie przepychanka przy barze i machałam do barmana aby wesprzeć alkoholizm mego ex, który postanowił być dla mnie dla odmiany miły, co jest zreszt± bardzo miłe ;-) I tańczyłam całkowicie na trzeĽwo - straszne przeżycie ale jestem z siebie dumna, bo jak twierdzi Kajak - ¶wiadczy to o sile mego charakteru.
Mam nadzieję, że imprezę można uznać za udan±...
OKRUCH
nihil-novi 2009-12-07 11:01:54 skomentuj (1)
|
|