|
|
::strona główna::
Ideały upadają a karawana jedzie dalej!
Zainspirowana własnym mailem do Okrucha (nie ma to jak nieco automotywacji) dziś
chciałam o ideałach. I o mężczyznach. I o zmianach.
Ideały. Nie nowa to
prawda, że ideały upadają. Moich ostatnio kilka również - upadły z głuchym
trzaskiem i bolesnym otarciem własnego ego. Rzecz dotyczy oczywiście ludzi i
mężczyzn (to jednak dwa odrębne gatunki, przyznacie). Moja wiara w ludzi jest
zwykle duża i silna, ale w ciągu półrocza przekonałam się, że wcale nie jestem
jeszcze takim mistrzuniem w ocenie ludzkich charakterów jak mi się wydawało. Tak
oto osoby, które były dla mnie zapowiedzią fajnych RELACJI na długie lata,
okazały się wydmuszką człowieka. Jak powiedziała jedna koleżanka (co prawda o
Fejsbuku, ale nie ważny kontekst, ważne skojarzenie) - każdy przeżywa
fascynacje. Ja się trochę fascynuję ludźmi, to fakt. Trochę przykre może, że w
wieku statecznych 27 lat nie umiesz dobrze ocenić przyszłości swoich
znajomości... no ale uczymy się przecież do końca życia.
Mężczyźni. Jakiż
nieskończony to temat do dyskusji, mrocznych refleksji i załamywania rąk.
Oczywiście inni mężczyźni niż nasi mężczyźni, ponieważ po LATACH POSZUKIWAŃ
znalazłyśmy nietypowe egzemplarze. Prawdowmówni. Porządni. Niekonfliktowi.
Wierni. Zakochani. I nawet rozmowni ;)
Natomiast bywają takie egzemplarze, od
których nadal ręce i piersi opadają. Ale ponieważ to nasze ręce i nasze piersi,
musimy o nie dbać, dlatego uczymy się nie przejmować bardzo tym, co na to nie
zasługuje. Wstać, otrzepać rączki i ruszyć dalej, z mściwą zemstą w planach
;)
Zmiany. Nie lubimy ich (lubimy?) ale trzeba się do nich przyzwyczaić.
Wygląda na to że u mnie nadejdą z samym początkiem 2010r. Duży i poważnny to
temat - chyba aż za jak na ten blog, boję się popaść w ekshibicjonistyczną
prostytucję, jak by rzekł mój brat, także na tym poprzestanę:)
MISS
MARY
nihil-novi 2009-12-16 13:47:05 skomentuj (10)
|
|