::strona główna::


heartbreaker, nocne ploty, zupa i Harry Potter

Tytuł nie zostanie rozwinięty oprócz tego pierwszego i drugiego (napisałam co mi przyszło do głowy i tyle :P)

Otóż. Pojawiły się nowe informacje w sprawie. Kolega B., który przypomnę, miał mnie nigdy nie wypuścić ze swych ramion okazał się być przebrzydłym, ordynarnym i pospolitym hartbrejkerem!! No. Rzekłam. Już mi lepiej.
No to, skoro już pierzemy brudy publicznie, powiem Ci, że kolega R. na MÓJ dekolt też zerkał! Nie, że mój w porównaniu z Twoim jest jakoś szczególnie zauważalny <wstydniś> ale ZERKAŁ! Ha!

No a co do nocnych plot, zamieszkał u nas Makyx od wczoraj i teraz czuję się jak matka gotująca zupę dla swych dzieci... Wczoraj wieczorem przerobiłyśmy naszą męską historię wzdłuż i wszerz, taki rozkoszny powrót do przeszłości i czuję, że dziś będzie podobnie. To nic, że już nam się mężczyźni skończyli i będziemy się powtarzać. czy kiedyś nam to przeszkadzało? :P   

OKRUCH
nihil-novi 2009-12-08 15:06:03 skomentuj (1)