::strona główna::


Gorączka wtorkowej nocy

Postanowiłam zająć głos w tej debacie ;-) Tak po prawdzie to ŻADNEGO z nich bym z łóżka nie wygnała :-)
Ale to chyba dlatego, że mój mąż jest nieobecny już od miesiąca i widać można żyć bez powietrza ale pewne potrzeby pozostają w kobiecie :P Chociaż myślę, że gdyby moja percepcja nie była zniekształcona to też bym taki wyrok wydała.

Taa a babskie wyjście było bardzo ciekawe, bardzo kształcące i bardzo fajne (pozdrów ode mnie koleżankę M :)), było po prostu babskością w najczystszej postaci: było piszczenie, trzymanie za rękę w kluczowych momentach, głośne komentarze w kinie, wybuchy śmiechu i wrzaski (dziwne, ze nikt nas popcornem nie obrzucił). Hehehe, poczułam sie znów jak bym miała 25 lat :D

Sprostowanie nr 2 - 27 lat NIE UKOŃCZONE, życzenia i kwiaty i męża z lotniska przyjmuję 29.11.

Aaaa, zapomniałam dodać, że do 3-4 nad ranem czytałam 3 część rzeczonej sagi - uroki bezrobocia, ale nie przeczytałam jej do końca - uroki ceglanych wydawnictw. W każdym razie, Mary, dopiero tam ten młody J. jest wkurzający momentami. Ale nadal podtrzymuję opinię z drugiego zdania.

Wasz OKRUCH  
nihil-novi 2009-11-25 11:55:52 skomentuj (0)